Facebook
Kontakt/
Reklama
29 Luty 2008
„Uszczęśliwiać kobiety na co dzień”
To motto życiowe Macieja Wróblewskiego; w życiu prywatnym zajmuje się uszczęśliwianiem żony, w zawodowym – uszczęśliwia klientki, które przychodzą się do niego czesać.

O tym, że został fryzjerem, zadecydowało wiele rzeczy. Po pierwsze - sam do końca nie wiedział, co chciałby robić w życiu, po drugie - jego mama była niespełnioną fryzjerką, po trzecie - od zawsze odpowiadało mu towarzystwo kobiet. Lubił je obserwować, patrzeć jak się zmieniają, doradzać im. Zawód, który wybrał, pozwala mu to realizować. Może dlatego, kiedy rozmawiamy, co chwilę otwierają się drzwi salonu, a próg przekraczają nowe i stałe klientki. Widać, że wszystkie czują się jak u siebie w domu.





Moda Na Ślub: Jak zostaje się jednym z najbardziej znanych fryzjerów w Polsce?


Maciej Wróblewski: Zawsze chciałem uszczęśliwiać kobiety. Droga do tego, że mam teraz sieć salonów i otwieram szkołę fryzjerstwa, była długa. Najpierw miałem problem z wyborem szkoły, rok w liceum, rok w technikum i w końcu fryzjerska szkoła zawodowa. Później stanąłem przed ciężkim wyborem: musiałem wziąć kredyt na profesjonalne szkolenie i przejść równocześnie na utrzymanie rodziców, co nie było proste, bo od 14. roku życia właściwie sam na siebie zarabiałem. Postawiłem wszystko na jedną kartę, ale jak widać, było warto. Nauka zaprocentowała i dostałem pracę jako konsultant ds. jakości usług w dużej sieci fryzjerskiej, a to dało mi możliwość wyjazdów, zawierania nowych znajomości. Zaczynałem od małego salonu na obrzeżach Elbląga, a teraz prowadzę własną sieć na terenie Polski.



MNŚ: Jakie panują obecnie trendy, jeśli chodzi o długość, kolor, upięcia i dodatki do fryzur?


MW: Modne są krótkie włosy o symetrycznych cięciach, tj. bob, cięcie z kwadratu czy „kare”, a także naprawdę bardzo krótkie włosy „na chłopczycę”.



Jeśli chodzi o kolor, to na topie są kolory owocowe w pojedynczych pasmach oraz dodawanie do tradycyjnych kolorów świeżości. Nadal modny jest blond we wszystkich odcieniach, kasztan oraz na krótkich włosach – czerń. Balejaże są łagodne, przechodzące ton w ton.



Upięcia stylizowane są na lata 60., mamy więc do czynienia z teatralnymi, lekko przestylizowanymi formami. Króluje połysk, blask i gładkie włosy z wyczesanymi bokami. Jedynie krótkie włosy można lekko zmierzwić, aby dodać im lekkości. W związku z powrotem stylu lat 60. modne są opaski, także do upięć, oraz chusty nawiązujące do stylu hippi.

Artykuły