Facebook
Kontakt/
Reklama
02 Sty 2013
Bąbelki na weselnym stole

Trudno sobie wyobrazić polskie wesele bez morza wódki, chociaż w praktyce coraz częściej w ogóle się jej nie podaje, a jeśli już to w drinkach.

Trudno sobie wyobrazić polskie wesele bez morza wódki, chociaż w praktyce coraz częściej w ogóle się jej nie podaje, a jeśli już to w drinkach. Na weselnych salonach pojawiła się moda na wina i koktajle. Czysta wódka zastępowana jest też przez szampana i piwo, a promile przez bąbelki.

Standardem zaczyna być barek z różnymi alkoholami do wyboru, za którym stoi elegancki barman, przyrządzający na oczach gości zamawiane przez nich drinki.



Aperitif na pobudzenie zmysłów

Aperitif to zwyczaj picia przed posiłkiem alkoholi, które pobudzają apetyt. Nazwa pochodzi od łacińskiego czasownika aperire – otwierać. W krajach takich jak Francja, Włochy czy Hiszpania wieczór obowiązkowo zaczyna się od aperitifu. Można go przygotować na bazie wina, likieru lub wódek. Ulubionym aperitifem Francuzów jest Pasits – czyli anyżówka, podawana z lodem i wodà. Ich wynalazek to także słynny Kir – czyli likier owocowy z winem musującym. Włosi wolą mocniejsze alkohole – Campari&Gin, wódkę z lodem lub Martini z wódką. Na początek wieczoru doskonale nadają się także wina słodkie lub dojrzałe, takie jak Porto, Pineau i Martini, a także szampany – podawane bez dodatków.



Delikatny, jak prawdziwy szampan


Prawdziwe szampany powstają w ściśle określonych przez francuskie prawo granicach regionu Szampanii. Tylko wina produkowane z zebranych tam winogron mają prawo do zaszczytnej apelacji „Champagne”. Od 1927 roku do produkcji szampana można stosować trzy szczepy: Chardonnay – białe winogrona, które dodają mu finezji i elegancji, Pinot Noir – czarne winogrona, dające moc i wyrazisty smak oraz równie czarne Pinot Meunier – któremu szampan zawdzięcza krągłość i owocowe aromaty. Cechą charakterystyczną winifikacji w Szampanii

jest uzyskiwanie białego wina z winogron, których dwie trzecie stanowią grona o czarnej skórce. Niepowtarzalny smak szampana powstaje w wyniku łączenia różnych szczepów (crus), pochodzących z jednego zbioru w danym roku i zapasów wina z poprzednich zbiorów. Nie dotyczy to win rocznikowych – millésimé – które pochodzą wyłącznie z jednego rocznika. Nie ma idealnej pory na szampana, gdyż wg reguł savoir vivre’u można go podać jako aperitif, podczas posiłku lub w każdym innym momencie przyjęcia. To najbardziej uniwersalny z wykwintnych alkoholi. Jedynym ograniczeniem może być jego cena – oryginalny szampan jest bardzo drogi i dlatego często zastępuje się go winami musującymi.



Lekki, jak Martini Asti


Lekkie, musujące wino Martini Asti swój smak zawdzięcza specjalnej odmianie winorośli – Moscato, która dojrzewa na alpejskich stokach Piemontu. Te włoskie bąbelki wspaniale podkreślają smak deserów, owoców, a także czekolady. Wino jest słodkie, ale zarazem delikatne, więc nie przytłacza swoim aromatem. Najlepiej smakuje, gdy jego temperatura to 8-10 stopni Celsjusza. Zbyt zimne nie ma smaku, zbyt ciepłe nie musuje. Przed podaniem powinno być trzymane około 4-5 godzin w lodówce.



Koniak nie tylko na koniec wieczoru

Najmniej chyba znane są aperitify na bazie koniaku. Wbrew pozorom ten trunek znakomicie komponuje się z innymi alkoholami, np. Vermuthem lub szampanem, tworząc przepyszne koktajle. Ma to być przebój tegorocznego karnawału.



Otwieranie

Bąbelki kojarzą się – całkiem niepoprawnie – z hukiem strzelających korków. Zwyczaj ten nie ma niestety nic wspólnego z prawidłowym odkorkowaniem szampanów czy win musujących. Otwieraniu butelki powinien towarzyszyć jedynie delikatny syk uwalniających się bąbelków. By uzyskać ten efekt, wystarczy nacisnąć lekko korek w dół, po usunięciu drucianej siatki przytrzymującej go na butelce. Ciśnienie wina samo wypchnie korek w górę. Warto też pamiętać, że niektóre gatunki win niemusujących – zwłaszcza czerwone – muszà „pooddychać”, zanim zostaną skonsumowane. Apogeum swojego smaku uzyskują pod wpływem tlenu zawartego w powietrzu. Dlatego trzeba je otwierać odpowiednio wcześniej przed podaniem.

Nigdy nie napełniamy kieliszków po ich brzegi. Czerwone wina leje się do 1/3 objętości, białe do 3/4. Szampan oczywiście rządzi się własnymi prawami – nalewa się go na dwa razy, czekając aż

opadnie piana.



Kieliszki

Do każdego alkoholu należy dobrać odpowiedni kieliszek. Szampana lub wino musujące podaje się w wąskich, wysokich kieliszkach, ewentualnie w płaskich i szerokich pucharkach. Kieliszki do białego wina wytrawnego mają kształt kielicha tulipana, podobnie jak te do win czerwonych, tyle że te drugie są zdecydowanie większe i bardziej rozszerzone u dołu. Wyjątkiem są kieliszki do słodkich białych win w typie Malvasii – ich brzegi są rozchylone. Likiery serwowane są w malutkich kieliszkach na długich nóżkach. Ważna uwaga – nie stawia się ich przy nakryciu, razem z innymi, lecz podaje już napełnione na koniec posiłku. Na stole nie powinno też być koniakówek. Kolejność ustawienia kieliszków ma oczywiście znaczenie. Zasada jest taka, że nie pije się czerwonych win przed białymi, a szampana raczej podaje się na samym końcu, chociaż – jak wspominaliśmy wcześniej – można także w trakcie posiłku. Wytrawne serwuje się zawsze

przed słodkimi i likierowymi, młode przed starymi, a słabsze przed mocnymi. Dlatego najbliżej talerzy, po prawej stronie, powinien stać kieliszek do białego wina, potem ten do czerwonego i najdalej do win musujących. Nie zapominajmy o szklance na wodę, którą umieszcza się równolegle, także po prawej stronie. Wódkę pije się w malutkich kieliszkach bez nóżek i ponieważ zajmują one najmniej miejsca, można je postawić jeszcze przed kieliszkiem do białego wina.



Dobór wina do potrawy

Wybierając menu na wesele, zwróćmy koniecznie uwagę na proponowane nam wina. Najwspanialszy smak potrawy można zepsuć, podając do niej nieodpowiedni trunek. Do niedawna obowiązywała tu prosta zasada – białe wino do ryb i drobiu, czerwone do czerwonych mięs i dziczyzny. Coraz częściej dopuszcza się jednak, a nawet sugeruje odstępstwa od niej. W myśl nowej koncepcji można tworzyć pozornie kontrastujące ze sobą zestawy, np. do z natury ciężkich serów pleśniowych podać lekkie, białe wino, a nie jak do tej pory tylko czerwone. Uważajmy jednak na tę dowolność, musi ona mieścić się w granicach dobrego smaku ;-)



Do deseru i na trawienie

W kulturze śródziemnomorskiej przyjęcia, a nawet skromne kolacje, kończą się nie tylko deserem, ale i kieliszeczkiem likieru. Digestif to kolejny obok aperitifu zwyczaj, który warto przyjąć. Wypicie takiego alkoholu – robionego często na bazie ziół – po obfitym posiłku wspomaga trawienie. Na deser najlepsze są likiery we wszystkich postaciach – wiśniowe, kawowe, kakaowe, kokosowe, miętowe lub Amaretto, czyli włoski likier ze słodkich i gorzkich migdałów, pestek moreli, wanilii i ziół. Jeżeli nie lubimy słodkich alkoholi, na zakończenie wybierzmy koniak. Ten oryginalny powstaje z białych winogron, uprawianych w regionie Cherente wokół miasta Cognac. Destyluje się go co najmniej dwukrotnie i minimum przez 2 lata

trzyma w dębowych beczkach. Dzięki temu nabiera charakterystycznego koloru ciemnego brązu. Im starszy koniak, tym ma ciemniejszà barw´. Literki V.S. na etykiecie oznaczają, że leżakował co najmniej dwa lata. V.S.O.P. – to oznakowanie znajdziemy z kolei na bardzo starych koniakach o jasnej barwie. Vieux, V.O. i Réserve oznacza co najmniej cztery lata, a V.V.S.O.P. i Grande Réserve – pięć lat leżakowania. Najstarsze (od sześciu do dziesięciu lat leżakowania) i najlepsze koniaki są znakowane Extra, Napoléon, X.O. Trés Vieux i Vieille Reserve. Koniak podaje się w specjalnych kieliszkach – koniakówkach z obłym brzuszkiem i wąską szyjką. Ogrzewając kieliszek dłonią wydobywamy z koniaku wszystkie, nagromadzone przez lata leżakowania w beczkach, aromaty i smaki.



www.modanaslub.pl

Artykuły