Facebook
Kontakt/
Reklama
28 Sty 2013
Błogosławieństwo

Zgodnie z polską obyczajowością, zanim młoda para powie sobie sakramentalne „tak”, musi uzyskać błogosławieństwo rodziców i chociaż nie zawsze łączące się rodziny są zgodne, to w końcu małżeństwo jest sztuką kompromisu. ...

... Tradycyjnie błogosławieństwo odbywa się tuż przed ślubem. Pan młody przyjeżdża ze swoją matką i ojcem do domu panny młodej. Następnie, młoda para klęka przed swymi rodzicami, a Ci błogosławią ich kreśląc na czołach obydwojga znak krzyża. Ten „rytuał” kończą z reguły czułe słowa i uściski.



Jednak zwyczaj udzielania przez rodziców błogosławieństwa przyszłym małżonkom jest coraz rzadziej praktykowany. W dzisiejszych czasach młodzi ludzie nie przywiązują już takiej wagi do zdania rodziców na temat ich związku. Brak akceptacji dla przyszłego małżeństwa nie stoi już na przeszkodzie w jego zawarciu, co byłoby nie do pomyślenia kilka dekad temu. Kiedy jednak zarówno rodzice pana młodego, jak i panny młodej są ich małżeństwu przychylni, stanowi to solidny fundament dla związku.



W większości państw europejskich błogosławieństwo wygląda podobnie, jak w Polsce, jednak w krajach o odmiennej kulturze i religii, różni się diametralnie. I tak w Maroko, matka udzielając dziewczynie błogosławieństwa przed ślubem, składa pocałunek na jej kolanie. Po przyjęciu błogosławieństwa panna młoda udaje się na mule do domu przyszłego męża. Po dotarciu na miejsce, jedna z jego krewnych przenosi ją z muła do nowego domu, pilnując, by nie dotknęła stopą ziemi i uniknęła ryzyka kontaktu ze złymi duchami.



Wśród Masajów, w kenijskim Loita Hills, panuje dosyć egzotyczny zwyczaj, zgodnie z którym ojciec opuszczającej dom dziewczyny musi pobłogosławić ją, wypluwając odrobinę mleka na jej głowę i piersi, wypowiadając słowa: „Mekinczu enkai enkera kumok” - co znaczy „Niech Bóg da Ci dużo dzieci”. Natomiast w Namibii, gdzie żyje plemię Himba, najbliżsi męża okazują świeżo upieczonej żonie akceptację, namaszczając ramiona, piersi i brzuch panny młodej mlekiem od krów należących do pana młodego.



Źródło: „Wesele w sercu Afryki” - Carol Beckwith, Angela Fisher





www.modanaslub.pl

Artykuły